80. rocznica śmierci o. Bolesława Huczyńskiego O.Carm., kapelana Armii gen. Andersa
Data publikacji: środa, 08-05-2024
August Huczyński przyszedł na świat 4 grudnia 1904 r. w Brodach na terenie dzisiejszej Ukrainy. W dzieciństwie przeprowadził się wraz z rodziną do Krakowa i tam, jako młodzieniec, wstąpił do Zakonu Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Brat Bolesław, bo takie imię przyjął, został wysłany na studia do Rzymu, gdzie 17 grudnia 1927 r. przyjął święcenia kapłańskie. Wrócił do Polski, a już w 1930 r. został mianowany przeorem klasztoru w Rozdole, gdzie zasłynął jako organizator spółdzielni produkcyjnej, dzięki której uboga ludność polska mogła polepszyć swój byt.
Wkrótce po rozpoczęciu II wojny światowej, 17 września 1939 r. Rozdół został zajęty przez Armię Czerwoną. Ojciec Bolesław opuścił wieś z zamiarem dołączenia do polskiego wojska, jednak ścigany przez NKWD, musiał ukrywać się we Lwowie, gdzie został ostatecznie aresztowany 17 października. Śledztwo trwało prawie rok, w jego wyniku o. Huczyński został skazany na 8 lat łagru i zesłany do Kotlas w rejonie Archangielska na Syberii. Po pewnym czasie przeniesiono go do obozu w Czirakczi. Z tego czasu pozostały jego notatki, w których opisywał warunki panujące w łagrze.
Po amnestii dokonanej przez wojska gen. Andersa we wrześniu 1941 r. zgłosił się do armii jako kapelan i został wcielony do 7. Batalionu Sanitarnego. Rok później przeniesiono go do 6. Samodzielnej Brygady Strzeleckiej, z którą przez Bagdad, Palestynę i Egipt dociera do Włoch.
Jako kapelan 18. Batalionu Strzelców Piątej Kresowej Dywizji Piechoty dociera pod Monte Cassino, gdzie zginął 8 maja 1944 r., opiekując się rannymi w głównym punkcie sanitarnym. Miał niespełna 40 lat.
Tak to wydarzenie opisał w Tygodniku Powszechnym z 2 listopada 1947 r. Melchior Wańkowicz w artykule „Kapelani Wojskowi”:
„Przez splątane sznury namiotów idziemy do kostnicy, w której leżą zabici. Ksiądz kapelan Huczyński, przeor Karmelitów nad Dniestrem, leży ze spokojną twarzą; ktoś mu zamknął oczy. Nie znalazłszy patrona tym szaleńcom, sam się wybrał im patronować w niebie. Kwatermistrz, major Jedziniak, klęka pochylając głowę. Klękamy i mówimy za jego przewodem „Anioł Pański”. Dusza Ks. Huczyńskiego odchodzi nie przy salwie i wobec szeregów wyprostowanych na baczność, tylko tak jakby to było w Polsce rolnej i polnej, nad jego Dniestrem”.
O ojcu Huczyńskim pisał także kapelan 18. Batalionu, ks. Bronisław Sławik: „August był moim proboszczem i przyjacielem. Byłem przy jego śmierci i ja miałem jego pogrzeb. […] Po jego śmierci ja zostałem kapelanem brygady. To był wspaniały typ człowieka i księdza. Parę tysięcy ludzi było na pogrzebie i nie widziałem nigdy takiego płaczu. […] To był święty człowiek, muzyk, bardzo przystojny. […] Był ogromnie szanowany. Bardzo poważny, kochał Matkę i mówił o niej często. Kochał ludzi a ludzie jego”.
Ciało karmelity spoczywa na Polskim Cmentarzu Wojskowym pod Monte Cassino (gr. 6 – C – 11). Kapelan został odznaczony Medalem „Srebrny Liść Wawrzynu”, Medalem „Włoska Gwiazda”, Medalem Gwiazda Bitwa o Brytanię, Angielski Medal Za Wojnę, Krzyżem Pamiątkowym Monte Cassino, Srebrnym Krzyżem Ziemi Świętej i pośmiertnie Krzyżem Walecznych. Bohaterstwo o. Bolesława upamiętniają także tablice na krużgankach klasztoru w Krakowie i Oborach.
Pozostałe aktualności
niedziela 12.04.2026
niedziela 12.04.2026
sobota 04.04.2026
piątek 03.04.2026
czwartek 26.03.2026
sobota 21.03.2026
piątek 20.03.2026
piątek 20.03.2026
piątek 20.03.2026
czwartek 19.03.2026
środa 18.03.2026
wtorek 17.03.2026
wtorek 17.03.2026








